Pare lat temu pojęcie mobbingu w zakładzie pracy nie było oceniane jak wykroczenie, nikt nie myślał nawet o podaniu pracodawcy przed sądem o odszkodowanie.Dzisiaj ludzie częściej podają zakład pracy o mobbing. Tylko pięć proc. spraw w sądach wygrywają pracownicy. Pracownicy najczęściej mylą mobbing z dyskryminacją.
Statystycznie 35 skarg o mobbing spośród 679 zgłoszonych w 2007 roku do sądu pracy skończyło się dla skarżących pracowników korzystnie. To i tak więcej niż rok wcześniej czy w 2005 roku, gdy sądy pracy orzekały na korzyść skarżących w zaledwie 1-2 % skarg tego typu. Wcześniej jednak pracownicy nie znali przepisów o mobbingu. Ustanowiono je dopiero od 2004 roku.
Do instytucji, których celem jest zapobieganie mobbingowi, trafia tylko co dziewiąty taki przypadek. Pomimo poprawy sytuacji w zakładach pracy, pracownicy wciąż z obawy przed utratę pracy zgłaszają skargi dopiero po przerwaniu zatrudnienia.
Często też, że pracownicy mylą mobbing z molestowaniem lub dyskryminacją. Ta druga polega na tym, że pracownik jest traktowany inaczej ze względu na własne cechy, które nie powinny mieć znaczenia przy robionej przez niego pracy.
Pracownikom w dochodzeniu ich praw nie pomagają też przepisy i kodeks karny. W Francji mobbing oceniany jest za przestępstwo. Francuzi mogą skarżyć pracodawcę do sądu o stosowanie przemocy psychicznej i to szef ma udowodnić, że ich nie prześladował. U nas to pracownicy, zanim zostaną uznani za ofiarę mobbingu, mają udowodnić, że byli poddawani długotrwałemu i uporczywemu prześladowaniu i straszeniu.
Aby uznać konkretne sytuacje za mobbing, musi ono spełniać na raz 8 przesłanek zapisanych w art.. 94 paragraf 2 k.p.
Pracownik, który uważa, iż jest wobec niego użyty mobbing, ma np. zanotować każde takie zachowanie, nazwiska osób, które to stosują, dzień i szczegóły danego ich zachowania się. Środkiem dowodowym mogą być także listy, zapis na dyktafon, kamerę itp. Pracownik w postępowaniu sądowym może też wnieść o przesłuchanie konkretnych osób w charakterze świadków. Pracowników, szczególnie jeśli wciąż pracują u pozwanego pracodawcy, może być niewiele. A człowiek, który padł ofiarą mobbingu, z reguły nie myśli o tym, żeby w trakcie pracy u nękającego go przełożonego zbierać dowody przeciwko niemu.
Żeby sąd zasądził skarżącemu zadośćuczynienie za mobbing, podwładny ma udowodnić, że prześladowanie spowodowało u niego rozstrój zdrowia. To musi potwierdzić rzeczoznawca, sąd nie uzna w tym przypadku, nawet uzasadnionego, poczucia krzywdy pracownika.
Sąd często nie uznaje nawet opinii biegłego psychiatry jako dowodu zastraszenia czy nękania.
Osoba, która padła ofiarą prześladowania, ma prawo do odszkodowania w wymiarze co najmniej minimalnej płacy. Jednak w każdej sprawie o wielkość zadośćuczynienia orzeka sąd, więc suma zależy od konkretnego przypadku. W sprawach o mobbing i dyskryminację przydatnym może okazać się adwokat, który pomoże przygotować pozew lub przeprowadzi całą sprawę.
11 22
07 20
Warszawa, 20.07.2010 (ISB) – Wskaźnik koniunktury bankowej Pengab spadł w lipcu o 0,7 pkt m/m do 29,6 pkt, wynika z “Monitora Bankowego” opublikowanego we wtorek przez firmę badawczą Pentor. Rok temu wskaźnik Pengab wynosił 18,9 pkt.
Skumulowany wskaźnik ocen wyniósł w (..)
07 20
Pentor: Bankowcy oczekują inflacji w XII 2010 na poziomie 3,60% r/r
Wiadomości gospodarcze Komentarze (0) »Bankowcy z 200 placówek na terenie całego kraju oczekują, że inflacja w okresie grudzień 2009 – grudzień 2010 wyniesie 3,60 % r/r, wynika z “Monitora Bankowego”, opublikowanego we wtorek przez firmę badawczą Pentor.
Ostatnie komentarze